Mentalna degradacja
staje się narkozą
oddechy stabilne
jesteś ręką bożą?
Kiedyś wierzyłem w bezkształt
teraz w forme wylewa się
równe ekskrementy
a w stanie śpiączki
można zgnić pragmatycznie
Zdechne jak bezpański pies
przez swoją syntetyczność
pozwole się oślepić
i znów stane przed
kulminacją głupoty
Jakiś skurwysyn
będzie zbyt kapryśny
by zagrać ze mną w otwarte karty
a każde jego skinienie
wyrazem pogardy...
"natura horret vacuum"
byle do przodu
zdala od kroplówki...
|